
Kurs euro wyraźnie wzrósł w ostatnich tygodniach. Jeszcze 1 czerwca 2026 roku średni kurs NBP wynosił 4,2341 zł, natomiast 10 lipca osiągnął 4,3465 zł. Oznacza to wzrost o ponad 11 groszy, czyli około 2,7 procent.
W sierpniu sytuacja nieco się uspokoiła. Według ostatniego opublikowanego kursu NBP z 17 sierpnia jedno euro kosztowało średnio 4,3075 zł. Nadal było więc o ponad 7 groszy droższe niż na początku czerwca.
Jak zmieniał się kurs euro?
| Data | Średni kurs NBP | 1000 euro po przeliczeniu |
| 1 czerwca 2026 | 4,2341 zł | 4234,10 zł |
| 10 lipca 2026 | 4,3465 zł | 4346,50 zł |
| 17 sierpnia 2026 | 4,3075 zł | 4307,50 zł |
Oznacza to, że osoba wymieniająca 1000 euro otrzymałaby 17 sierpnia około 73,40 zł więcej niż 1 czerwca. W czasie lipcowego szczytu różnica wynosiła aż 112,40 zł.
Są to średnie kursy NBP. Rzeczywista kwota w banku, kantorze albo serwisie do przelewów może być niższa ze względu na spread i opłaty. Szczegółowe notowania można sprawdzić w danych Narodowego Banku Polskiego.
Czy to euro się umocniło, czy złoty osłabł?
Wzrost kursu EUR/PLN nie zawsze oznacza, że samo euro gwałtownie zyskało na całym świecie. W tym przypadku dużą rolę odegrało przede wszystkim osłabienie złotego.
Polska waluta należy do grupy walut bardziej podatnych na niepewność gospodarczą i geopolityczną. Kiedy inwestorzy zaczynają obawiać się wojny, wzrostu cen energii albo pogorszenia sytuacji gospodarczej, często ograniczają inwestycje w takich krajach jak Polska. Wówczas złoty może tracić również względem euro.
Drożejąca ropa i konflikt na Bliskim Wschodzie
Jedną z głównych przyczyn osłabienia złotego były napięcia związane z Iranem oraz wzrost cen ropy naftowej.
Polska importuje znaczną część potrzebnych surowców energetycznych. Droższa ropa oznacza wyższe koszty importu, większe ryzyko ponownego wzrostu inflacji i droższe paliwa. Takie otoczenie zazwyczaj nie sprzyja złotemu.
Na początku lipca złoty znalazł się pod presją po ponownym wzroście napięcia na Bliskim Wschodzie i skoku cen ropy. Zwracała na to uwagę również agencja Reuters.
Decyzje banków centralnych wpłynęły na kurs
Drugim ważnym czynnikiem były stopy procentowe.
W czerwcu inflacja w Polsce spadła do 2,5 procent, czyli dokładnie do celu Narodowego Banku Polskiego. Potwierdzają to dane Głównego Urzędu Statystycznego.
Niższa inflacja zwiększyła oczekiwania, że Rada Polityki Pieniężnej może w przyszłości ponownie obniżyć stopy procentowe. Niższe oprocentowanie w Polsce może zmniejszyć zainteresowanie inwestorów złotym.
RPP pozostawiła w lipcu stopę referencyjną na poziomie 3,75 procent. Jednocześnie Europejski Bank Centralny podniósł w czerwcu swoją stopę depozytową do 2,25 procent, a w lipcu utrzymał ją bez zmian. Decyzję EBC można znaleźć w oficjalnym komunikacie banku.
Zmniejszenie różnicy pomiędzy oprocentowaniem w Polsce i strefie euro może zwiększać atrakcyjność euro względem złotego.
Niepewność na światowych rynkach
Kiedy na światowych giełdach pojawia się niepokój, inwestorzy często przenoszą pieniądze do aktywów uważanych za bezpieczniejsze. Waluty państw Europy Środkowej, w tym polski złoty, mogą wtedy tracić.
Na kurs EUR/PLN wpływały więc jednocześnie:
- napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie,
- wysokie ceny ropy i energii,
- obawy przed ponownym wzrostem inflacji,
- oczekiwania dotyczące kolejnych decyzji RPP,
- podwyżka stóp procentowych w strefie euro,
- ogólna niepewność na światowych rynkach.
Nie było zatem jednej konkretnej przyczyny wzrostu kursu euro.
Co wyższy kurs oznacza dla Polaków w Niemczech?
Dla osób zarabiających w euro i wysyłających pieniądze do Polski jest to korzystna zmiana. Przy wymianie tej samej wypłaty można otrzymać więcej złotych.
Przy kursie NBP z 17 sierpnia:
- 500 euro to około 2153,75 zł,
- 1000 euro to około 4307,50 zł,
- 2000 euro to około 8615 zł.
Wyższy kurs jest natomiast niekorzystny dla osób, które zarabiają w złotych, ale muszą płacić rachunki, raty lub inne zobowiązania w euro. Może również zwiększać koszty zagranicznych zakupów oraz wyjazdów do krajów strefy euro.
Czy euro będzie dalej drożeć?
Nie można tego przewidzieć z pewnością. W najbliższych tygodniach najważniejsze będą ceny ropy, rozwój konfliktu na Bliskim Wschodzie, nowe dane o inflacji oraz kolejne decyzje NBP i Europejskiego Banku Centralnego.
Jeżeli sytuacja geopolityczna się uspokoi, złoty może odzyskać część wartości. Dalszy wzrost cen energii albo pojawienie się oczekiwań dotyczących obniżek stóp procentowych w Polsce może natomiast ponownie działać na korzyść euro.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady dotyczącej wymiany walut ani inwestowania.






