,

Niemiecki polityk zaprasza firmy paliwowe z Polski. Powodem planowana podwyżka podatku

Posted by

Niemiecki polityk CDU Sepp Müller zachęca przedsiębiorstwa paliwowe i energetyczne działające w Polsce do przeniesienia działalności do Niemiec. To jego reakcja na polski plan podniesienia podatku dla dużych firm z tej branży z 19 do 30 procent.

Müller wskazał między innymi Leunę w Saksonii-Anhalt oraz Schwedt w Brandenburgii jako miejsca, w których mogliby pojawić się nowi inwestorzy. Nie jest to jednak specjalna oferta niemieckiego rządu ani nowa ulga przeznaczona wyłącznie dla przedsiębiorstw z Polski.

Polska planuje wyższy podatek dla dużych firm

Polski rząd planuje, aby od 2027 roku duże przedsiębiorstwa energetyczne i paliwowe płaciły podatek według stawki 30 procent zamiast obecnych 19 procent. Rozwiązanie ma mieć charakter czasowy, a w kolejnych latach obciążenie byłoby stopniowo zmniejszane.

Dodatkowe pieniądze mają pomóc między innymi przedsiębiorstwom przemysłowym zużywającym duże ilości energii. Rząd argumentuje, że koncerny energetyczne i paliwowe osiągają wyjątkowo wysokie zyski w związku z obecną sytuacją geopolityczną i wzrostem cen.

Projekt musi jeszcze zostać zaakceptowany przez polski parlament. Informuje o tym między innymi Deutschlandfunk.

Jest to rozwiązanie odrębne od czasowego polskiego podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, który obejmuje część 2026 roku.

Sepp Müller zaprasza firmy do Leuny i Schwedt

Sepp Müller jest wiceprzewodniczącym frakcji CDU/CSU w Bundestagu. Polityk skrytykował polski sposób finansowania działań osłonowych związanych z wysokimi cenami paliw.

Jego zdaniem podwyższanie podatków może zmniejszyć atrakcyjność Polski jako miejsca prowadzenia działalności. Müller zaprosił firmy paliwowe i energetyczne do inwestowania w Niemczech, wskazując tereny przemysłowe w Leunie oraz przy rafinerii PCK w Schwedt.

Stwierdził również, że Niemcy zamierzają obniżać podatki dla przedsiębiorstw, ponieważ chcą zatrzymać firmy i miejsca pracy. Jego wypowiedź opublikował MDR.

Nie ma obecnie informacji, aby jakikolwiek duży koncern zdecydował się z tego powodu przenieść działalność z Polski do Niemiec.

Czy firmy rzeczywiście zapłacą w Niemczech tylko 15 procent?

Niemiecka stawka Körperschaftsteuer, czyli podatku dochodowego od osób prawnych, wynosi obecnie 15 procent. Od 2028 roku ma być obniżana co roku o jeden punkt procentowy, aż w 2032 roku osiągnie 10 procent.

Nie oznacza to jednak, że całkowite opodatkowanie firmy w Niemczech wynosi jedynie 15 procent. Do podstawowej stawki dochodzą między innymi:

  • podatek od działalności gospodarczej – Gewerbesteuer,
  • dodatek solidarnościowy,
  • inne obciążenia zależne od formy prawnej i miejsca prowadzenia działalności.

Według niemieckiego Ministerstwa Finansów łączne opodatkowanie przedsiębiorstw wynosi obecnie niespełna 30 procent. Po zakończeniu reformy w 2032 roku ma spaść do niespełna 25 procent.

Dlatego proste porównanie polskiej stawki 30 procent z niemieckimi 15 procentami nie pokazuje pełnego obrazu. Szczegóły reformy przedstawia niemieckie Ministerstwo Finansów.

PaństwoPlanowana podstawowa stawkaWażne zastrzeżenie
Polska30% dla dużych firm energetycznych i paliwowychprojekt wymaga zatwierdzenia
Niemcy15%, stopniowo 10% od 2032 rokuz innymi daninami obciążenie będzie wynosić około 25%

Niemiecki rząd nie jest w tej sprawie zgodny

W niemieckiej koalicji nie ma wspólnego stanowiska dotyczącego dodatkowego opodatkowania koncernów paliwowych.

Minister finansów Lars Klingbeil z SPD popiera wprowadzenie na poziomie Unii Europejskiej podatku od nadzwyczajnych zysków firm naftowych. Wraz z ministrami z kilku innych państw, w tym Polski, zwrócił się o stworzenie wspólnych europejskich zasad.

Przeciwko takiemu podatkowi opowiada się niemiecka minister gospodarki Katherina Reiche z CDU. Oznacza to, że nawet w niemieckim rządzie trwa spór o to, czy koncerny paliwowe należy dodatkowo opodatkować.

Szczegóły europejskiej propozycji opisała Tagesschau.

Czy niemieckie paliwo dzięki temu stanieje?

Obniżenie podatku dochodowego dla przedsiębiorstw nie oznacza automatycznie niższych cen benzyny i oleju napędowego na stacjach. Reforma ma przede wszystkim zachęcać firmy do inwestowania i pozostawiania miejsc pracy w Niemczech.

Cena paliwa zależy również od kosztu ropy, kursów walut, marż rafinerii i stacji, podatku energetycznego, opłat klimatycznych oraz podatku VAT.

Niemcy wcześniej zastosowały czasowy rabat paliwowy, ale rozwiązanie wygasło pod koniec czerwca 2026 roku. Od tego czasu ceny na niemieckich stacjach ponownie wzrosły.

Dlatego zaproszenie Müllera należy traktować przede wszystkim jako element politycznego sporu o podatki i konkurencyjność Polski oraz Niemiec, a nie zapowiedź szybkiego obniżenia cen paliw dla kierowców.

NaszaTuryngia
Przegląd prywatności

Serwis naszaturyngia.de wykorzystuje wyłącznie pliki cookies niezbędne do prawidłowego działania strony internetowej.
Cookies te nie służą do celów analitycznych ani marketingowych i nie umożliwiają identyfikacji użytkownika.
Są one wymagane do poprawnego funkcjonowania serwisu i nie mogą zostać wyłączone.